niedziela, 26 stycznia 2014

Rozdział 18

Wiesz, miłości nie da się zaplanować. Ludzie nie kochają się nawzajem, bo tego chcą. Nie mają wyboru. To po prostu się dzieje. Nie możesz powiedzieć, w kim się zakochasz. Los robi to za ciebie. Oni nie mogą kontrolować potężnych uczuć, które darzą do kogoś. Nawet jeśli próbowaliby szorstko ignorować uczucia do kogoś, ta osoba zawsze znajdzie sposób by wrócić do twojej głowy...

A to uczucie - miłość, potrafiłoby zniszczyć wszystko, co stanie jej na drodze.

Wszystko...

Scarlett's P.O.V

Kiedy odeszłam od Harry'ego, czułam jakby kawałek mojego serca został wyszarpnięty z mojego ciała. To było jakby ktoś zabił moją duszę i zabrał moje ciało. Nie czuję się już tak samo. Czuję się chora, w środku. Nie czuję się jak stara ja. Jak on mógł tak po prostu zakończyć naszą znajomość? I czemu ja nie walczyłam o nią? Czemu nie powiedziałam mu, że go kocham? Wiem, wiem. Nie mogę ukrywać więcej moich uczuć. Well.. Wiem że mnie nienawidzi i nie chce mnie więcej widzieć. Cóż, jeśli to jest to, czego chce.. Więc to jest to, co może mieć, bo mam już dość miłości. Jest przereklamowana i bezużyteczna. Powinnam po prostu dobrze się bawić i nie myśleć o tej okropnej 'miłości'. Jedynym co ona robi, jest łamanie ludzkich serc. Nie mogłam tego znieść. Moje serce czuje to dziwne uczucie. Czemu to się dzieje?

- Scarlett... Wszystko um.. Wszystko w porządku? - Niall spytał otwierając przede mną drzwi od samochodu. Dość długo myślałam nad odpowiedzią, jakiej mogłam mu udzielić. Nie, nic nie było w porządku. Czułam się, jakbym miała zaraz zwymiotować. Czułam się, jakby Harry wziął sobie kawałek mnie, a ja nigdy więcej miałabym nie czuć się tak samo, dopóki mi jej nie odda.

- Tak.. Jest świetnie.. Ale czy mógłbyś proszę odwieźć mnie do domu.. Nie czuję się zbyt dobrze.. - skłamałam. Cóż, tylko częściowo kłamałam. Nie czułam się dobrze, ale czułam się chora. Niall posłał mi smutne spojrzenie.
- Mam nadzieję, że poczujesz się lepiej, Scarlett.

Uśmiechnęłam się do niego i przeniosłam wzrok na okno. Nikt nic nie mówił. Nikt nie chciał nic mówić. Oboje wiedzieliśmy, że coś jest bardzo na rzeczy. Można to było wyczuć w powietrzu. Nasze powolne oddechy. Moje drżące dłonie. Okropny ból głowy. Zapłakane oczy. Wszystko się rozpadało.

Nie wiedziałam, że Harry jest tak dla mnie ważny. Nie przypuszczałam, że mogłabym tak się czuć, bo opuścił moje życie.. Nie wiedziałam, że miłość może być tak silna.

Gdy dotarłam do domu pomachałam Niallowi na pożegnanie. Wtedy jego samochód odjechał. Czuła się okropnie. Niall pewnie teraz mnie nienawidzi. Ja bym siebie nienawidziła, tak szczerze. Jestem strasznie zmieszana i zdezorientowana, na dodatek nie mogę się zdecydować, kogo chcę.

Weszłam do domu i zobaczyłam Zayna stojącego w drzwiach.
- Gdzie ty, do cholery byłaś, Scarlett? Minęło 30 minut od kiedy skończyły się lekcje, a dojście do domu zajmuje jakieś 5! - Zayn krzyknął. Zamknęłam oczy. Byłam głupia. Mogłam wcześniej do niego napisać i powiedzieć, że idę gdzieś z Niallem. Jebać moje życie. Serio, jebać moje życie.
- Wiem. Byłam tylko z Niallem i-
- Byłaś z tym pierdolonym gównem?! Nawet nie wiesz jaki on jest okropny, Scarlett! Pieprzy każdą dziewczynę jaką zobaczy! - powiedział wściekle. - Czemu mi nie powiedziałaś że ci dokuczał?

Przygryzłam wargę i spuściłam wzrok. Moje życie ssie. Ha

- Odpowiesz mi czy będziesz dalej tak stać? - powiedział trochę łagodniejszym tonem. Powoli zaczynałam w głowie układać zdania do powiedzenia.
- On nie jest.. On nie jest zły, Zayn.. Właściwie, on jest bardzo miły i słodki i oprowadził mnie po klasach..

- Jesteś uziemiona. Idź na górę. Później przyniosę ci obiad. - Zayn powiedział zły wskazując na schody. Przekręciłam oczami i ruszyłam przed siebie. Na szczęście Zayn nie zwrócił uwagi na moje oczy. Gdy podeszłam do schodów, spojrzałam za siebie, Zayn robił obiad. Westchnęłam i weszłam na górę. Ale przed wejściem usłyszałam jakiś wrzask Zayna.

- Co? - spytałam głośno.
- Nie wychodź ze swojego pokoju dopóki ci nie powiem żebyś to zrobiła.
- Muszę więc wziąć prysznic? - spytałam.
- Masz łazienkę połączoną z twoim pokojem. Teraz idź.

Kiwnęłam głową, wbiegłam po schodach i wpadłam do pokoju zamykając drzwi. Padłam na łóżko, gdy nagle mój telefon zaczął dzwonić. Louis. Cholera. Nasze "wspólne wyjście". Muszę mu powiedzieć, że jednak nie przyjdę. To znaczy, i tak bym nie poszła. Teraz przynajmniej mam dobry powód.

S- Cześć.. Louis!
L- Hey słonko, dzwonię by ci przypomnieć o naszym dzisiejszym wyjściu.
S- Jestem bardzo chora. Przepraszam. Musiałam załapać jakiegoś wirusa.. Strasznie przepraszam..

Usłyszałam, że Louis westchnął.

L- Oh.. Przykro mi, kochanie.. Mam nadzieję, że szybko wyzdrowiejesz. Możemy wyjść kiedyś indziej?
S- Bardzo bym chciała. Dzięki, że zrozumiałeś..
L- Nie ma za co, Scar. Pa.
S- Pa.

Szczerze, nie myślałam że to wypali, ale tak się stało. Tylko to się liczy. Wydałam z siebie odgłos ulgi, wzięłam torbę z książkami i wyciągnęłam podręcznik od matematyki. Yay praca domowa. Moja ulubiona. Sarkazm.

-

Po godzinie lub dwóch odrabiania pracy domowej, nareszcie włożyłam wszystkie książki do torby, chwyciłam telefon, który dosłownie pękał w szwach. Dostałam dziś mnóstwo smsów o treści takiej jak:

"To ty Scarlett?"

Dostałam przynajmniej dwadzieścia takich wiadomości. Ostatecznie odpowiedziałam na nie wszystkie, pamiętałam je ze szkoły. W zasadzie większość dostałam od ludzi z matematyki. To tacy uroczy ludzie. Totalnie zapomniałam, że dałam im mój numer.

Sturlałam się z mojego łóżka i poszłam wziąć prysznic. Po tym zmyłam makijaż i ubrałam piżamę. Dokładniej sweter i dresy. Wtedy ktoś zapukał do moich drzwi.

- Obiad. - powiedział Zayn przynosząc tacę pełną jedzenia. Zrobił hamburgery, ziemniaki, trochę owoców na wykałaczkach oraz Dr. Pepper*. Yummy. Podziękowałam mu, po czym wyszedł.

=

- Kocham Cię Scarlett. - powiedział Harry chwytając mnie za dłoń. Uśmiechnęłam się do niego. Jego idealna twarz błyszczała w środku nocy. Jego śnieżnobiałe zęby lśniły gdy coś mówił albo się śmiał. To był idealny moment. Byliśmy w kajaku. Harry właśnie spytał mnie, czy pójdę z nim na randkę. Powiedział, że ma mi coś bardzo ważnego do powiedzenia. Nie miałam pojęcia, co mi chciał powiedzieć. Nawet nie próbowałam się domyślać. Wiedziałam tylko, że to była chwila, na którą czekałam przez całe życie. Harry w końcu postanowił odezwać się. 

- Wiesz już, że Cię kocham. Wiesz też, że oddałbym za Ciebie życie. Tak bardzo Cię kocham. Jako najlepszą przyjaciółkę i więcej. Chciałem Ci tylko przypomnieć, że zostanę z Tobą na zawsze. Chcę umrzeć ze starości z Tobą. Chcę towarzyszyć Ci na każdym kroku Twojej wspaniałej podróży. Szczęśliwie mojej też. Chciałem Ci po prostu to uświadomić. Nawet nie myśl, że mógłbym zostawić Cię dla kogoś innego. Kocham Cię tak bardzo i zawsze będę. - mój uśmiech rósł i rósł z każdym jego oddechem. Nie mogłam poukładać sobie w głowie jego słów, ani myśleć o tym. Miałam mętlik w głowie i strasznie zaczerwieniona. Nie wiedziałam co powiedzieć, ale.. nie musiałam nic mówić. Pochylił się ku mnie i złożył na mych ustach pocałunek. Całowaliśmy się w świetle księżyca. Ten pocałunek był rewelacyjny. To było coś na co czekałam całe życie. Chłopak siedzący obok jest tym jedynym, a ja nigdy nie pozwolę mu odejść... Nigdy



BEEP BEEP BEEP.  Rozbrzmiał mój budzik. Natychmiast się obudziłam i ziewnęłam.. Nie chciałam jeszcze wstawać. Chciałam zostać w łóżku i śnić dalej. Chciałam znów mieć ten sen. Był taki realistyczny.

Po jakichś pięciu minutach zastanawiania się, czy iść do szkoły czy zostać w łóżku, westchnęłam i wstałam z łóżka. Przemyłam twarz, nałożyłam makijaż i upięłam włosy w koka. Nie przejmowałam się wyglądem. Czułam się okropnie więc miałam zamiar tak wyglądać.

Jak moje ciało tęskniło za Harry'm. Jak moje ciało czułe się puste bez niego. Jak moje ciało czuło się jak galaretka bez niego przy mnie. Dlaczego los umieścił mnie z kimś, kogo nie mam prawa kochać?

Po tym jak się ubrałam, Zayn odwiózł mnie do szkoły.

Harry's P.O.V.

Wyjrzałem z mojej celi i patrzyłem jak odeszła. Jej słowa przelatywały mi cały czas przez głowę. Nigdy nie zapomnę jak pięknie wyglądała tego dnia. Czemu jestem w niej zakochany? Dlaczego jestem zakochany w kimś, kogo nie mogę mieć? Czemu muszę być potworem?

Nie wychodziłem z łóżka przez przynajmniej 2 dni. Depresja opanowuje całe moje ciało. Mój współlokator wiedział, że coś jest na rzeczy, jednak udawał że nie wie. Zresztą jak mógłby nie wiedzieć? Dużo płakałem, nigdy się do niego nie odzywałem za bardzo, a powiedziałem mu o Scarlett. Nie dużo.. Ale wystarczający żeby znać prawdę o tym, co stało się między nami.

I tak mijały dni. Dni mijały, a ja wiedziałem, że nigdy już nie zobaczę Scarlett. Muszę o niej zapomnieć. Niszczyłem samego siebie. Mój współlokator zauważył to już kilka dni temu. Po pierwsze, kiedy dostawałem jedzenie, brałem tylko kilka gryzów i zostawiałem resztę. Nawet pracownicy zauważyli coś strasznie dziwnego. Wszyscy po prostu myśleli, że jestem jakimś dziwnym popaprańcem.

Po obiedzie wszyscy wrócili do swoich celi by wziąć prysznic i iść spać. Gdy mój współlokator wziął prysznic, wyrzuciłem z siebie wszystko dopóki nie był w stanie mnie usłyszeć. Nie chciałem żeby pomyślał że jestem beksą. Ale dziś nie mogłem nic na to poradzić. Chwyciłem moją poduszkę i zacząłem w nią wrzeszczeć. Potem zaczęłam uderzać pięściami w ściany. Nie mogłem ich rozbić, bo były z metalu ale byłem tak wściekły i załamany, że nie mogłem zrobić nic innego by wyrzucić z siebie cały gniew, który opanował moje ciało.

Mijały minuty, nagle mój współlokator pierwszy raz się odezwał.

- Ty naprawdę ją kochasz, no nie? - spytał.

 Spojrzałem na niego, a łzy spływały mi po twarzy. Moje pięści krwawiły, mógł zauważyć też że drapałem się po twarzy i ramionach.

- Yeah.. Naprawdę ją kocham.

* Dr. Pepper - amerykański napój bezalkoholowy o barwie karmelowej, sprzedawany w USA od 1885r.

BAAAAAANG :D
Niespodzianeczka, co nie?
Rozdział miałam wstawić za kilka dni, a wstawiłam jeszcze dziś :3

Mam nadzieję, że rozdział się podobał :)
KOMENTUJCIE! <3

52 komentarze:

  1. Świetne.Musisz wiedzieć,że będę cię nękać na tym jeśli w ciągu miesiąca nie będzie nexta ;) a tak w ogóle to zajebisty rozdział.

    OdpowiedzUsuń
  2. wow ! mam nadzieje ze Scar jednak bedzie odiwedzac Harrego ;) rozdzial niesamowity ! czekam na nn :P

    OdpowiedzUsuń
  3. Super , czekam na next *u* mam nadzieję że szybko dodasz ;))

    OdpowiedzUsuń
  4. OMG OMG OMG tłumacz dalej to jest świetne <3

    OdpowiedzUsuń
  5. Jezusiu aaa! Nie mogę się doczekać następnego rozdziału :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Świetne *.*
    Ale jak go wypuszczą to on ma jej szukać jasne? I mają się pobrać kumasz? No mam nadzieję że tak XD Dobra nic xd Czekam na naxta <3

    OdpowiedzUsuń
  7. Po co robisz te gwiazdki przy słowach????

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ups ups ups zapomniałam dodać na końcu znaczenia XD
      W każdym razie, już jest wyjaśnione :D

      Usuń
  8. ;( Licze na jakiś cud, że on wyjdzie.. :(

    OdpowiedzUsuń
  9. O jejku tpjest cudowne! Szkoda mi Harrego :( Szczerze tonie mam pojęcia co będzie dalej przewiduję tyko spotkanie Scar z Louis'em. I mam
    wielką nadzieję, że nie będzie trzeba czekać długo na rozdział. :)
    ~Oliwia

    OdpowiedzUsuń
  10. O jejku tpjest cudowne! Szkoda mi Harrego :( Szczerze tonie mam pojęcia co będzie dalej przewiduję tyko spotkanie Scar z Louis'em. I mam
    wielką nadzieję, że nie będzie trzeba czekać długo na rozdział. :)
    ~Oliwia

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja również mam nadzieję, że nie trzeba będzie długo czekać na nową notkę :D
    Harry i Scarlet tak bardzo za sobą tęsknią, niech już będą razem :D

    OdpowiedzUsuń
  12. No... zrobilaś naprawdę miła niespodziank. Jak ona dostała rlte smsy to myślałam że Harry chce jakoś się z nią skontaktować, a tu nima...
    :'(
    czekam na następne tłumaczenie

    OdpowiedzUsuń
  13. Owszem podobał się, lecz dodajesz za rzaadko co jest smuutne ;(

    OdpowiedzUsuń
  14. Cudowne tylko szkoda ze rozdziały sa tak żadko ale nie bede wchodzić z butami w twoje życie prywatne,wiec dziekuje ze tłumaczysz :)

    OdpowiedzUsuń
  15. świetny, czekam na next <3

    OdpowiedzUsuń
  16. Super, ten rozdział był taki jakiś inny :) Taki lepszy. Szkoda tylko, że tak żadko wstawiasz, ale wszystko rozumiem ;) W ogóle i tak jestem wdzięczna, że to tłumaczysz <3

    OdpowiedzUsuń
  17. Ale świetny *o* Dzięki za tłumaczenie ^^ ;) Fajnie że ten js jakiś dłuższy to mogłam więcej poczytać xD
    Czekam na nexta <3

    OdpowiedzUsuń
  18. To jest takie piękne*-*
    Dziękuję. Strasznie dziękuję za tłumaczenie<3
    Dodajesz rzadko, ale i tak jestem wdzięczna.
    Po prostu KOCHAM:)
    Czekam na następny.
    Pozdrawiam Daria

    OdpowiedzUsuń
  19. yey w końcu się doczekałam
    omg ten rozdział jest taki jns vj nwkjnkjscn
    uwieeelbiam to< 3
    czekam na następny xx

    OdpowiedzUsuń
  20. Boże... świetny! :o
    Wstawiłabyś szybciej? :o
    :)

    OdpowiedzUsuń
  21. chce mi sie ryczeć ;'c proszę dodaj kolejny rozdział szybciej bo nie wytrzymam :***

    OdpowiedzUsuń
  22. o matko... "Yeah.. Naprawdę ją kocham." <333333333 zawał :* to smutne za smutne.... będę płakać :'(

    OdpowiedzUsuń
  23. z boku w spis treści rozdział 18 się nie wyświetla? why? ;__;

    OdpowiedzUsuń
  24. cudowny rozdział, nie moge sie doczekac kolejnego

    OdpowiedzUsuń
  25. wow . super . Mam nadzieje ze bd razem . :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Świetny rozdział :D
    Czekam na następny :D

    OdpowiedzUsuń
  27. A może dodałabyś opcje obserwatorów??

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przecież jest, można obserwować bloga, aktualnie jest 196 obserwatorów ^^

      Usuń
  28. Najgenialnieszy rozdział, jaki kiedykolwiek czytałam!!! Dziękuję, że to tłumaczysz! :* Jak najszybciej przetłumacz następny rozdział i dodaj!!! :D
    Kola ;D

    OdpowiedzUsuń
  29. kiedy next ?? :))

    OdpowiedzUsuń
  30. Za ciężką pracę zawsze są jakieś nagrody...
    Zostałaś nominowana do Liebster Award!
    Więcej tu: http://believe-in-1d-imaginy.blogspot.com/2014/01/liebster-award-o.html
    Ettie. xx

    OdpowiedzUsuń
  31. Świetny <3 ~@ heroineNialler

    OdpowiedzUsuń
  32. O mamo, jaki piękny rozdział ;"")
    Czekam z niecierpliwością na next <3
    @lovju69

    OdpowiedzUsuń
  33. Mam pytanie dlaczego rozdziały są dodawane jeden na miesiąc? Pytam z ciekawości.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie są dodawane raz na miesiąc... No może czasem XD
      Nie zawsze mam czas żeby usiąść do kompa, a co dopiero tłumaczyć rozdział.

      Usuń
  34. mam taką malutką nadzieję że bendą raze, nie mog ę się doczekać / Lexie

    OdpowiedzUsuń
  35. Super rozdział :3 zapraszam do mnie http://unstoppable-harrystyles-fanfiction.blogspot.com/2014/02/3.html?m=1

    OdpowiedzUsuń
  36. rewelacyjny! swietny!
    no po prostu bomba!

    OdpowiedzUsuń
  37. Boskiii! Czekam na nn! Dodaj go szybko bo umre ! *-* Harry :"( Biedulek..... będą razem, ja to wiem! <3 xxx

    OdpowiedzUsuń
  38. Wspaniały. <3 Czekam na następny!

    OdpowiedzUsuń
  39. Koncowka. Tak strasznie zal mi Harrego :( #TeamHarry <3

    OdpowiedzUsuń
  40. świetny ;) Kurcze żal mi Harrego ..;//

    OdpowiedzUsuń
  41. KOCHAM TEGOO BLOGA ! JEST MAGICZNY

    OdpowiedzUsuń
  42. This is a magic :D

    OdpowiedzUsuń

Szablon by Selly